Na tropie zamków i grodzisk - Mrukowa

Wybieraliśmy się od dawna, aż w końcu nadarzyła się okazja - uznaliśmy, że dzień niepodległości jest jak najbardziej odpowiedni na inaugurację eskapad po lokalnych grodziskach i zamczyskach. Na pierwszy ogień wybraliśmy zamczysko w Mrukowej - zatem ruszamy, 11 XI 2014:




Na początku droga całkiem przystępna, bo utrwalona chrześcijańską tradycją. Postój przy kaplicy poświęconej Matce Boskiej, ale pewne elementy kapliczki z pewnością pamiętają dawnych bogów:




Potem coraz wyżej, coraz stromiej, i ścieżki coraz trudniejsze, ale dzielnie idziemy dalej:




Wreszcie jest - zarys wału i majdan w najstarszej części grodziska:




Przemierzamy starą część zamczyska - wspinamy się na skały, sprawdzamy wycięte w nic przejścia. zgadujemy co gdzie mogło być:




I idziemy dalej - przed nami jeszcze najmłodszy zamek, ten z czasów kazimierzowskich:




Ostatni postój - najpierw krótki trening:




A potem odpoczywamy tak jak lubimy :)




Aż się nie chce wracać, ale cóż - trzeba :) Na szczęście grodów i zamków w okolicy mamy pod dostatkiem, więc kolejne eskapady przed nami :) Zatem prędzej czy później, ciąg dalszy nastąpi!










PS. I jeszcze ja - przyłapana na wymyślaniu, jak to wszystko opowiedzieć :)

A gdybyście chcieli poczytać o Mrukowej bardziej fachowo, to zapraszamy na przykład TUTAJ.




Here you can see our trip to Mrukowa, where one of the oldest castles in our neighbourhood used to be. Nowadays Mrukowa is known for its christian tradition of Mother of God epiphany, but when you look aroud, you can find the footsteps of much older past :)

Komentarze

  1. Dotarliście może na jakieś oględziny do Dominikowic? Jestem tam miejsce nazywane Kocim Zamkiem, co prawda prędzej można się tam potknąć na szkle po %, ale tam coś musiało kiedyś na pewno stać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, dobrze wiedzieć! Miejsce nazywane Kocim Zamkiem znamy w Jaśle, ale chętnie poszukamy go też w Dominikowicach :) Dopisujemy do listy wypraw!

      Usuń
    2. To jest cywilizacyjnie prawie środek wsi, od strony Krygu (Brzezina) ;) ale wyprawę można sobie zrobić na Łysule, ona jest za to związana z tego co mi opowiadali chyba z płanetnikami. W każdym razie to taka okoliczna góra z mocą ;)

      Usuń
    3. :) hmmm.. brzmi zachęcająco! to może się kiedyś na tej górze z mocą spotkamy?

      Usuń

Prześlij komentarz