piątek, 9 sierpnia 2013

Sanok & family car :)

Oto, dlaczego zdecydowaliśmy się na taki a nie inny model:
...for that reason we've decided to buy a car in this kind:


Oto, co z niego wypakowaliśmy:
...this is the stuff we put in and then took out of it:


... a potem zajęliśmy się tym, co lubimy najbardziej :)
...in order to do what we like the most :)


...i tak nam upłynęła miniona niedziela w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, gdzie na zaproszenie organizatorów festiwalu etnograficznego "Zaklęte z w drewnie" opowiadaliśmy, jak my je zaklinamy. Dziękujemy za zaproszenie i zainteresowanie!


...last sunday in the Open-Air Muzeum in Sanok, where we were invited to show what it means to us to "to bewitch the wood". Thanks for invitation and interest!

wtorek, 30 lipca 2013

Garnek na wspomnienia z Biskupina

Nie żeby nie było o czym pisać po powrocie z Biskupina. Byłoby, i to dużo, tyle, że czasu wciąż mało w ferworze przygotowań do kolejnych imprez, o których już wkrótce więcej. Posłużę się zatem gotową relacją, tworzoną na miejscu na bieżąco: 

Dzień pierwszy:


I dzień drugi, gdzie nie tyle strzelam ile opowiadam;) :



Jeśli chodzi o moje osobiste wrażenia, to są jak najbardziej pozytywne. Co do sukcesów w turnieju to hmm... sukcesem był dla mnie sam w nim udział, wszak to mój pierwszy formalny turniej, mniejsza więc o miejsce gdzieś bliżej końca niż początku :) Tym razem zamiast celnością strzałów pochwalić się mogę profesjonalizmem w kategorii fashion& weapon :) Oto moja nagroda specjalna za strój dla najbardziej historycznego łucznika - garnek na przechowanie dobrych wspomnień no i odrobiny satysfakcji :)


I invite you to watch the movies from the V Archery Competition in Biskupin. The highest prize for me was the possibility to take part in it. But although my shots weren't very good this time, I won the special prize for the best costume. 



czwartek, 11 lipca 2013

Dyżur weekendowy

Perspektywa mojego weekendu pracującego standardowo wygląda tak:
When I work at weekend, it usually look like this:




Miejsce pracy:
The workplace:


Podstawowy zestaw narzędziowy:
Tools:



Efekty:
The effects:



I chwila oddechu z Bogusiem:
And a moment of taking breath with Boguś:



A teraz perspektywa pracującego weekendu niestandardowa: do zobaczenia w Biskupinie!
And this is how this weekend work is going to look like: see you in Biskupin!




niedziela, 7 lipca 2013

Lektura obowiązkowa

Na tę książkę czekaliśmy długo, ale cierpliwie, bo chyba największą jej wartością jest to, że powstawała przez całe lata doświadczeń... Dlatego możemy spokojnie ufać temu, co się w niej znajduje, bo to informacje sprawdzone, potwierdzone długoletnią praktyką, i przede wszystkim z pierwszej ręki. Ręki profesjonalisty.

Pasjonaci łucznictwa tradycyjnego znajdą w tej książce bazę wiedzy o metodach wytwarzania łuków - począwszy od gatunków drzew łuczniczych dostępnych w Polsce i metod ich pozyskiwania, przez przegląd rodzajów łuków i ich poszczególnych elementów, opisy wykonania, aż po wskazówki dotyczące użytkowania, technik strzelania, przechowywania i przewożenia. Baza wiedzy niezmiernie cenna dla tych, którzy używają łuków tradycyjnych i dla tych, którzy chcą zmierzyć się ze sztuką ich wytwarzania.

Przekonywać do lektury chyba nie trzeba, ale dla potwierdzenia kilka zdań ze wstępu i zakończenia:
Moja droga do osiągnięcia osobistego sukcesu w postaci pierwszego, własnoręcznie wykonanego i dobrze strzelającego łuku była długa i mozolna. Powodem takiego stanu rzeczy był praktycznie zupełny brak dostępu do literatury dotyczącej łucznictwa tradycyjnego (...), w moich rodzinnych stronach nie działał żaden klub sportowy, który posiadałby sekcję łuczniczą (...). Dzisiaj, patrząc z perspektywy czasu cieszę się, że tak się stało, bo dzięki temu zostałem zmuszony do uprawiania tego sportu na własną rękę, używając broni wyłącznie własnego wyrobu. Stałem się przez to łucznikiem w pełni tradycyjnym. Zdobywanie doświadczenia przy wyrobie łuków, przyswajanie wiedzy praktycznej i nauka na własnych błędach trwała bardzo długo, gdyż ponad 25 lat. (...) W czasie tych wszystkich lat wykonałem dziesiątki, jeżeli nie setki różnych, lepszych, gorszych lub całkiem złych egzemplarzy (...). Moje łuki się łamały. Ja nie! Strugałem je wytrwale tak długo, aż przestały się łamać.






Bogusław Popek, 
Łuk drewniany. Metody wytwarzania (Wooden bow. Production methods), 
Krosno, Muzeum Podkarpackie w Krośnie, 2013.








We've been waiting for this book for a long time, but we were patient as we knew, that it's biggest value is that it had been arising for a years of experience... For that reason we can trust the information that it contains, because it's been verified and tested by long-time practice of one of the best profesionals we know.
In this book you'll find the most important information about traditional bows. Following chapters show the different species of wood which can be used to make bows and how to collect the wood from natural surroundings, the various methods used to make a bow, the techniques of archery and the advice how to use, store and conserve a bow. 
The book is valuable compendium for those, who use traditional bows and for those who want to make it by their owns. For them the Author's motto is dedicated: My bows cracked. But i didn't. I was resolute and kept on making them until they stoppef cracking. 




środa, 5 czerwca 2013

O dawnych Madziarach trochę bardziej rzeczowo



W początkach średniowiecza na trawiastych stepach otaczających Karpaty pojawił się nieznany dotychczas dla świata zachodniego, poruszający się konno, podobny do wcześniejszych Scytów i Hunów naród, który ruszając stąd objechał całą Europę w poszukiwaniu łupów. W kościołach świata katolickiego usłyszeć można było błaganie: De sagittis Hungarorum libera nos Domine! (Od strzał Madziarów uchroń nas Panie!).

Madziarzy wraz z innymi ludami ugrofińskimi żyli w drugim tysiącleciu p.n.Ch. na krzaczastych stepach zachodniej Syberii. Wówczas stali się ludem często używającym koni. Około 500 roku p.n.Ch. jako samodzielna grupa madziarska przenieśli się w okolice rzek Irtysz-Isim-Tobol. Następnie, od około V do IX wieku n.e. przemieszczali się wskutek wędrówek ludów, by osiąść w okolicach rzek Dniepr, Dniestr i Prut, w miejscu nazwanym Etelkuz. Wówczas to ruszyły pierwsze grupy wypadowe poprzez przełęcze północno-wschodnich Karpat, którym później udało się bez przeszkód zająć Wielką Nizinę Węgierską. W roku 894 na prośbę Bizancjum Madziarzy walczyli przeciw Frankom zamieszkującym Zadunaje. Po udanym najeździe nie wrócili już do Etelkuz, lecz w rejonach górnego biegu Cisy w roku 895 oczekiwali na przybycie głównej armii dowodzonej przez księcia Arpada. Po zajęciu nowej ojczyzny prowadzili wojny zaczepne z krajami zachodnimi, podczas których dotarli aż do Danii i Półwyspu Iberyjskiego. Kres tym najazdom położyło wzmocnienie się władców niemieckich oraz poznanie węgierskich sposobów walki.

In the early Middle Ages a new people appeared on the grasslands of the steppes surrounding the Carpathians. A nation of horsemen like the Huns and Scythians before them, they roamed the whole of Europe in search of loot.Throughout the churches of Christendom prayers were offered up: "From the arrows of the Magyars, deliver us O Lord!"

In the second millenium BC the Magyars and other Ugro-Finnish tribes had lived in the shrub-covered steppes of Western Siberia. That is when they developed their riding skills. Around 500 BC they split off from the rest of the Ugric community and migrated to the environs of the Irtysh, Ishim and Tobol rivers. Then, from V to IX century AD, they had been displacing in outcome of the migrations, and finally they settled in the environs of the Dnieper, Dniester and Prut, and this place of habitation was called Etelkuz. From here they sent out expeditions through the mountain passes of the north-eastern Carpathians and eventually occupied the Great Hungarian Lowland. In 894 the Magyars fought on behalf of Byzantium against the Franks inhabiting Transdanubia. After a succesful raid they never returned to Etelkuz; instead in 895 they stayed in the area of the Upper Tisza, waiting for the arrival of their main forces under Prince Arpad. Following settlement in their new homeland the Magyars engaged in numerous military expeditions into western countries, reaching as far out as Denmark and the Iberian Peninsula. It was not until the power of the princes of Germany increased and the Hungarian art of warfare became better known that a stop was put to Magyar raids.





Powyższe teksty pochodzą z ulotki z wystawy "Dawni Madziarzy. Wystawa ze zbiorów Herman Otto Muzeum w Miskolcu", prezentowanej w miniony weekend w Skansenie Archeologicznym Karpacka Troja w Trzcinicy w ramach imprezy z cyklu "Od Troi po Bałtyk: Dawni Madziarzy". Impreza była też okazją do tego, by zajrzeć do jurt, przyjrzeć się strojom i sprzętom, podziwiać rzemiosło i konne akrobacje.

The texts become from the brochure of "The Early Magyars" exhibition from Herman Otto Muzeum in Miskolc, presented in The Open-Air Museum Carpathian Troy in Trzcinica. The event was also the opportunity to know more, how the Early Magyar lived, how their wear, equipment and weapon looked like, and how good horsemen they were.






...i właśnie zaczynamy planować wyprawę na Węgry :)
...so we know, where we'd like to go for the first summer trip :)



sobota, 1 czerwca 2013

Zamiast rzeczowej relacji z madziarskiej imprezy :)




I intended to make some pictures and write someting about Magyar days in Carpathian Troy. Instead of it and instead of bows, a short story about bowl that washed by itself :)

piątek, 31 maja 2013

Treningowo...

Czasu jakoś ciągle mało, ale aktywności nie brak. Treningowo - domowo przed pracowitym weekendem:


i bliżej:



Łuki oczywiście wiadomego źródła. Wkrótce więcej o nich, a tymczasem do zobaczenia jutro tu:




We still have no time to write, but of course we find some time for training. Tommorow busy week-end begins, so we're prepairing. I'll write about bows (of course made by BP) soon, meanwhile see you tommorow in Carpathian Troy!